Czarnogóra

Termin 10 lipca - 18 lipca 2021

Cena: 2 900 zł

Plan wyprawy

Zbiórka o 7 rano na stacji benzynowej BP przy autostradzie A1 w kierunku na Ostrawę MOP Mszana Północ (koordynaty do nawigacji 49.960374, 18.525886). Tranzyt przez Czechy, Słowację, Węgry i Chorwację do miejscowości Odžak położonej w Bośni i Hercegowinie. Tu mamy zarezerwowany nocleg w trzygwiazdkowym hotelu. Pokoje dwuosobowe ze śniadaniem. Po drodze oczywiście jakiś postój na obiad. Dystans do pokonania to około 800 km głównie po autostradach.

 

Wstajemy niekoniecznie wczesnym rankiem. Jemy śniadanie i ruszamy. Dzisiejszy dzień zapowiada się o wiele ciekawiej. Widoki po drodze nieporównywalne w stosunku do dnia wczorajszego. Kierujemy się w stronę granicy z Czarnogórą by tuż po jej przekroczeniu ujrzeć Kanion Pivy. Moim zdaniem najpiękniejszy kanion w Czarnogórze. Następnym celem jest Przełęcz Prevoj położona na terenie Parku Narodowego Durmitor. Droga do niej jest wąska, kręta z dużą ilością ciemnych tuneli i bardzo stromych zboczy. Bez wątpienia podnosi poziom adrenaliny. Po drodze zatrzymamy się na obiad. Wieczorem dotrzemy do trzygwiazdkowego motelu tuż obok mostu na rzece Tarze. Dzisiaj przejedziemy około 400 km.


 

Dzień 3 zaczynamy jak zwykle śniadaniem ale nie wsiadamy od razu na motocykle. Zamiast porannej kawy możemy sobie podnieść ciśnienie w inny sposób. Tyrolka nad Kanionem Tary wydaje się być do tego odpowiednia. Przemkniemy na wysokości przekraczającej 200 metrów z prędkością około 100 km/h odcinek o długości 1 km. Po tak rozpoczętym dniu ruszamy w stronę Ulcinj. W tej miejscowości spędzimy kilka dni. Po drodze będziemy mogli podziwiać Kanion Tary i Kanion Piwy. Dziś pokonamy około 250 km.


 

Dzień 4 bardziej spokojny. Po trzech dniach podróży trzeba się trochę zregenerować. Nie oznacza to jednak braku atrakcji. Dzisiaj zwiedzamy Kotor położony nad przepiękną zatoką. Są tacy, którzy twierdzą, że Zatoka Kotorska to jedno z najpiękniejszych miejsc na ziemi. Faktem jest że to przepiękny zakątek. Po zwiedzeniu starego miasta i objechaniu zatoki dookoła czeka nas krótka przeprawa promem (bilety w cenie podróży) by skierować się na Budwę. Jest to miejsce które zapamiętam do końca mojego życia. Tu po raz pierwszy ujżałem Adriatyk (było to jeszcze za czasów Jugosławii). Już wtedy było to imprezowe centrum Czarnogóry. Zwiedzimy stare miasto i port w którym cumują luksusowe jachty nie tylko rosyjskich milionerów. Zatrzymamy się również przy "wyspie milionerów" Sveti Stefan. Dzisiejsza trasa to około 250 km.


 

Dzisiaj wracamy nad Zatokę Kotorską by zajrzeć do starej opuszczonej bazy okrętów podwodnych. Trochę zwalniamy tempo by nabrać sił na jutro.

 

Plan na dzisiaj jest ambitny. Wyruszamy jak najwcześniej rano i kierujemy się w stronę granicy z Albanią. Jest to granica gdzie motocykliści mają pierszeństwo przed samochodami :). Jeżeli nawet ktoś o tym nie wie to celnik pilnujący porządku w kolejce na pewno go zauważy i każe przejechać do przodu. Tam gdzie odprawia się pieszych. Naszym celem jest droga SH20. Przepiękna trasa widokowa biegnąca w Albanii wzdłuż granicy z Czarnogórą. My jednak nie ograniczymy się do przejazdu SH20 tam i z powrotem. Pojedziemy dalej przekraczając granicę z Czrnogórą by dostać się na drogę M9 i ewentualnie P19. Jest to mało znana droga, którą pierwszy raz przez przypadek pokonałem w 2014 roku. Prowadzi ona przez malownicze doliny oraz ostre serpętyny od miejscowości Kolasin prawie do Podgoricy. Obecnie w bezpośrednim somsiedztwie tej drogi budowana jest droga szybkiego ruchu przez góry. Wybór pozostawiem grupie. Dzisiaj zrobimy około 350 km.


 

Dzień siódmy. Zwalniamy tępo przed jutrzejszym wyjazdem do domu. Czego jeszcze nie było w programie...? Tak. Kąpeli w Adriatyku, który w tej częśći półwyspu Bałkańskiego jest naprawdę ciepły. Proponuję potraktować ten dzień jako dzień przeznaczony na wypoczynek. Niech każdy zrobi to na co ma ochotę. Tego dnia możemy również wybrać zwiedzanie Starego Baru (polecam) lub typowe dla bałkańskiego wybrzeża plaże kamieniste. A najlepiej te usypane z drobniutkich okrągłych kamyczków jak np plaża w Ćanj. Można tuż przy niej zaparkować motocykl. Jaki jest planowany dystans na dzisiaj? To już zależy od Was.

 

No cóż. Wszystko co dobre szybko się kończy. Dzisiaj zaczynamy nasz powrót do domu. Wracamy przez Bośnię i Hercegowinę. Nocleg w tym samym hotelu w miejscowości Odžak w którym nocowaliśmy rozpoczynając naszą przygodę. Dystans do pokonania - niespełna 600 km.

 

Ostatni odcinek to 800 km do kraju tranzytem przez Chorwację, Węgry, Słowację i Czechy. Rozstajemy się tuż za Polską granicą w Restauracji McDonald's

 

Plan wyprawy zawiera atrakcje, które na pewno odwiedzimy lecz niekoniecznie w opisanej kolejności. Wszystko zależy od preferencji uczestników wyprawy oraz pogody. Istnieje również możliwość odłączenia się od grupy i samodzielnego zwiedzania poszczególnych atrakcji we własnym tempie. Każdy z uczestników otrzyma link do mapy z zaznaczonymi atrakcjami.

Szczegóły wyprawy

Cena Wyprawy: 2 900 zł
Termin wyprawy: 10 lipca - 18 lipca 2021 - 9 dni (2 dni dojazd, 2 dni powrót i 5 dni zwiedzania)
Rodzaj wyprawy: wyprawa motocyklowa
Rodzaj dróg: drogi asfaltowe za wyjątkiem około 2 km drogi nieutwardzonej dobrej jakości na pograniczu Czarnogóry i Albanii do pokonania każdym rodzajem motocykla.
Łączny dystans: 3800 - 4300 km wraz z dojazdem i powrotem liczony od miejsca zbiórki
Dzienny dystans: 80 - 400 km za wyjątkiem dojazdu maksymalnie około 800 km dziennie i powrotu maksymalnie około 800 km dziennie
Planowana ilość uczestników: 8 wraz z pilotem
Minimum organizacyjne: 6 uczestników wraz z pilotem
Zakwaterowanie: Boośnia i Hercegowina - Odżak, trzygwiazdkowy hotel pokoje 2-osobowe z łazienką 2 noce tranzyt (śniadanie w cenie). Bośnia i Hercegowina - Foca, pokoje dwuosobowe z łazienką 1 noc tranzyt (śniadanie w cenie). Czarnogóra - Ulcinj, pokoje 2-osobowe z łazienką 5 dni pobyt (śniadanie i obiadokolacja w cenie).
Transport: transport własny uczestników wyprawy - motocykle
Główne cele:
- Kanion Pivy
- Kanion Moraczy
- Kanion Tary
- Most na Tarze
- Park Narodowy Durmitor
- Zatoka Kotorska
- Droga SH20 - Albania
- Miasta: Kotor, Budva, Ulcinj

Cena zawiera:
- 8 noclegów ze śniadaniem w tym 5 z obiadokolacją - obiekty trzygwiazdkowe lub o takim standardzie. Pokoje 2 osobowe z łazienką.
- przeprawa promem przez Zatokę Kotorską (Lepetane - Kamenari)
- Jeden zjazd "tyrolką" nad Kanionem Tary
- ubezpieczenie uczestników wyprawy NNW/OC/KL wraz z assistance
- opłaty na turystyczny fundusz gwarancyjny
- opiekę pilota na trasie zgodnie z planem wyprawy

Cena nie zawiera:
- dodatkowych posiłków poza śniadaniami dostępnymi w miejscu zakwaterowania
- środka transportu - motocykla
- ubezpieczenia motocykla
- paliwa do motocykla
- kosztów związanych z naprawą i ewentualnym holowaniem motocykla (organizator zaleca wykupienie odpowiedniego ubezpieczenia assistance. Firmę w której my się ubezpieczamy tutaj. możesz również skorzystać z usług innych firm np. tutaj)
- viniet, innych opłat drogowych, parkingowych itp (aktualne ceny viniet i autostrad dostępne tutaj)
- dodatkowych ubezpieczeń poza określonymi w szczegółach wyprawy
- biletów wstępu do muzeów oraz innych atrakcji turystycznych poza biletami wskazanymi w szczegółach wyprawy
- wszelkich innych opłat poza opisanymi w szczegółach wyprawy.

O Czarnogórze

Czarnogóra. Miejsce w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Niezapomniany widok gór spotykających się z morzem, małe kamieniste plaże w zatoczkach wypełnionych naprawdę ciepłym Adriatykiem, przepiękne kaniony ciągnące się kilometrami, wąskie górskie drogi z niezabezpieczonymi urwiskami oraz... niezapomniany klimat małych nadmorskich miejscowości jak i większych miast - kurortów takich jak zabytkowy Kotor, imprezowa Budva czy też Ulcinj gdzie możemy odnieść wrażenie, że przepisy ruchu drogowego nie do końca tu obowiązują. Kierowcy trąbią na siebie wzajemnie w ramach pozdrowień (coś w rodzaju motocyklowego LWG), zakaz wjazdu tak naprawdę oznacza niewiele, z kasków na motocyklach i skuterach korzystają głównie osoby rozmawiające przez telefon podczas jazdy by móc go wsunąć pod kask do ucha, a Policja... no cóż... przygląda się temu wszystkiemy ze spokojem. Mi osobiście zajmuje jakiś czas przyzwyczajenie się do "zasad ruchu drogowego" w Czarnogórze po czym bardzo mi ich brakuje po powrocie do Polskii. Czy to jest bezpieczne!? Nie wiem ale podczas wielokrotnych pobytów w tym kraju nie przypominam sobie żebym widział jakiś wypadek czy też kolizję.
Taką właśnie Czarnogórę chcę Wam pokazać. Naturalną. Jeszcze nieujarzmioną przez unijne zasady, czasami zaniedbaną, dziką a jednocześnie przepiękną. Nie wyobrażam sobie potraktować Czarnogóry jako tranzyt z punktu A do punktu B. Tu trzeba się zatrzymać.

Chętnie odpowiemy na Twoje pytania

Jeżeli masz jakiekolwiek pytania zadzwoń do nas +48 606381740 lub napisz korzystając z formularza kontaktowego

img_0473.jpg
img_5402.jpg
img_6818.jpg

CookiesAccept mobile

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza Państwa zgodę. Czytaj więcej…

Zrozumiałem