Albania

Termin 4 czerwca - 13 czerwca 2022

Cena: 2 790 zł

Wolnych miejsc: 8 z 8

Plan wyprawy

Zbiórka o 7 rano na stacji benzynowej BP przy autostradzie A1 w kierunku na Ostrawę MOP Mszana Północ (koordynaty do nawigacji 49.960374, 18.525886). Tranzyt przez Czechy, Słowację, Węgry i Chorwację do miejscowości Odžak położonej w Bośni i Hercegowinie. Tu mamy zarezerwowany nocleg w trzygwiazdkowym hotelu. Pokoje dwuosobowe ze śniadaniem. Po drodze oczywiście jakiś postój na obiad. Dystans do pokonania to około 800 km głównie po autostradach.

 

Wstajemy niekoniecznie wczesnym rankiem. Nic nas dzisiaj nie goni. Jemy śniadanie i ruszamy. Dzisiejszy dzień pomimo że tak na dobrą sprawę to dalej tranzyt zapowiada się o wiele ciekawiej. Naszym celem jest Zajazd położony w Bośni i Hercegowinie tuż przed granicą z Czarnogórą. W zależności od warunków atmosferycznych dotrzemy do niego przez Banja Lukę, Jajce i Sarajevo (oloło 430 km), lub najkrótszą drogą przez Doboj i Zenicę (około 270 km). Widoki po drodze nieporównywalne w stosunku do dnia wczorajszego. Po drodze zatrzymamy się na obiad.


 

Dzisiaj tak naprawdę zaczynają się emocje. Do granicy z Czarnogórą mamy około 20 km jednak przejechanie tego odcinka może nam zająć mniej więcej pół godziny. Droga M18 jest co prawda aswaldowa jednak może na niej zalegać błoto lub piasek. Mamy tu również dużą szansę na spotkanie spacerujących krów. Po przekroczeniu granicy pojedziemy wzdłuż Kanionu Pivy. Moim zdaniem najpiękniejszego kanionu w Czarnogórze. Następnym celem jest Przełęcz Prevoj położona na terenie Parku Narodowego Durmitor. Droga do niej jest wąska, kręta z dużą ilością ciemnych tuneli i bardzo stromych zboczy. Bez wątpienia podnosi poziom adrenaliny. Następnym celem jest most na rzece Tarze oraz Kanion Tary. Następnie ruszamy w kierunku Albanii do miejscowości Mjede niedaleko Szkodry. Tam czeka na nas nocleg w trzygwiazdkowym hotelu. Po drodze przejazd przez SH20 zwaną albańską Stelvio. Dzisiaj przejechaliśmy około 400 km.


 

Dzisiaj bardzo wczesna pobudka. O godzinie 6:30 ruszamy. O godzinie 8:30 musimy zameldować się na promie przez Jezioro Komani. Co prawda do promu mamy zaledwie 40 km jednak połowa tej drogi to droga gruntowa. Będzie to w sumie najgorszy pod względem nawierzchni odcinek jaki pokonamy w trakcie tej wyprawy. Drogę tą można spokojnie pokonać każdego rodzaju motocyklem. Jest ona szeroka i ubita. To co da się nam we znaki to dziury. Po zjechaniu z promu będziemy mięli do pokonania około 300 km drogami Albanii i Macedonii do miejscowości Pogradec gdzie czeka na nas nocleg w czterogwiazdkowym hotelu położonym tuż przy jeziorze Ohryd. Droga będzie przebiegała przez malownicze albańskie wioski oraz mniejsze i większe miasteczka (SH22, SH23, SH6).


 

Naszym dzisiejszym celem jest miejcowość Saranda położona na albańskim wybrzeżu Morza Jońskiego. Droga będzie przebiegała przez Grecję. Po drodze zwiedzimy Syri i Kaltër czyli Blue Eyes. Jest to źródło z ogromną siłą tłoczące spod ziemi zimną, krystalicznie czystą wodę. Kolejne trzy dni spędzimy w czterogwiazdkowym hotelu położonym na obrzeżach Sarandy. Dzisiaj przejedziemy około 280 km.


 

W planie na dzisiaj do przejechania mamy około 430 km w większości dobrej jakości drogami asfaldowymi. Odwiedzimy dzisiaj miasto Berat zwane też Miastem Tysiąca Okien. Na nocleg wracamy do Sarandy. Jeżeli dopisze nam pogoda to pewnie zdążymy wskoczyć do morza.


 

Dzisiaj odpoczywamy. Czas wolny. Każdy spędza jak chce. Można pojechać wzdłuż wybrzeża do Parku Narodowego Butrint położonego tuż za Sarandą lub poprostu iść na plażę. Jaki jest planowany dystans na dzisiaj? To już zależy od Was.

 

Naszym celem na dzisiaj jest położona w Czarnogórze miejscowość Ulcinj do której mamy około 380 km. Po drodze miniemy Durres. Jeżeli czas nam pozwoli zajrzymy równieżna stare miasto. Nasz dzisiejszy nocleg to położony nieopodal Wielkiej Plaży pensjonat w standardzie jak na moje oko trzygwiazdkowym z obiadokolacją i śniadaniem.

 

No cóż. Wszystko co dobre szybko się kończy. Dzisiaj zaczynamy nasz powrót do domu. Wracamy przez Bośnię i Hercegowinę do miejscowości Odžak. Tu mamy zarezerwowany nocleg w trzygwiazdkowym hotelu. Pokoje dwuosobowe ze śniadaniem.. Dystans do pokonania - niespełna 600 km.

 

Ostatni odcinek to 800 km do kraju tranzytem przez Chorwację, Węgry, Słowację i Czechy. Rozstajemy się tuż za Polską granicą w Restauracji McDonald's

 

Plan wyprawy zawiera atrakcje, które na pewno odwiedzimy lecz niekoniecznie w opisanej kolejności. Wszystko zależy od preferencji uczestników wyprawy oraz pogody. Istnieje również możliwość odłączenia się od grupy i samodzielnego zwiedzania poszczególnych atrakcji we własnym tempie. Każdy z uczestników otrzyma link do mapy z zaznaczonymi atrakcjami.

Szczegóły wyprawy

Cena Wyprawy: 2 790 zł
Termin wyprawy: 4 - 13 czerwca 2022 - 10 dni
Rodzaj wyprawy: wyprawa motocyklowa
Łączny dystans: około 4500 km wraz z dojazdem i powrotem liczony od miejsca zbiórki
Dzienny dystans: 50 - 440 km za wyjątkiem dojazdu i powrotu 540 - 690 km
Planowana ilość uczestników: 8 wraz z pilotem
Minimum organizacyjne: 6 uczestników wraz z pilotem
Zakwaterowanie: Chorwacja, Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra, Albania. Pokoje 1, 2 i 3 osobowe z dostępem do łazienki.
Transport: transport własny uczestników wyprawy - motocykle
Główne cele:

Czarnogóra
- Kanion Pivy
- Park Narodowy Durmitor
- Most na Tarze
- Kanion Tary

ALBANIA
- droga SH20
- Jezioro Komani prom na trasie Koman-Fierze (bilet wstępu wliczony w cenę wyprawy)
- Jezioro Ochryd
- Syri i Kaltër (Blue Eyes) (bilet wstępu wliczony w cenę wyprawy)
- Porto Palermo
- Przełęcz Llogara
- Miasto Berat
- Kilometry krętych dróg położonych w malowniczej Albanii, Czarnogórze, Bośni i Hercegowinie

Cena zawiera:
- 9 noclegów ze śniadaniem. Pokoje 1, 2 i 3 osobowe z dostępem do łazienki.
- bilet wstępu dla 1 osoby i motocykla na prom na trasie Koman-Fierze (jezioro Komani)
- bilet wstępu dla 1 osoby do Syri i Kaltër (Blue Eyes)
- ubezpieczenie uczestników wyprawy NNW/OC/KL wraz z assistance
- opłaty na turystyczny fundusz gwarancyjny
- opiekę pilota na trasie zgodnie z planem wyprawy

Cena nie zawiera:
- dodatkowych posiłków poza śniadaniami dostępnymi w miejscu zakwaterowania
- środka transportu - motocykla
- ubezpieczenia motocykla
- paliwa do motocykla
- kosztów związanych z naprawą i ewentualnym holowaniem motocykla (organizator zaleca wykupienie odpowiedniego ubezpieczenia assistance. Firmę w której my się ubezpieczamy tutaj. możesz również skorzystać z usług innych firm np. tutaj)
- viniet, innych opłat drogowych, parkingowych itp (aktualne ceny viniet i autostrad dostępne tutaj)
- dodatkowych ubezpieczeń poza określonymi w szczegółach wyprawy
- biletów wstępu do muzeów oraz innych atrakcji turystycznych poza biletami wskazanymi w szczegółach wyprawy
- wszelkich innych opłat poza opisanymi w szczegółach wyprawy.

Albania. Czy na pewno dzika?

Kartele narkotykowe, ludzie żebrzący na ulicy... Nie. Nic takiego tam nie spotkałem. Z Albanii przywiozłem powracające we wspomnieniach przepiękne widoki dzikiej przyrody, obrazy niesamowitych gór, charakterystycznej dla Bałkanów wręcz bajkowej linii brzegowej gdzie góry topią się w morzu oraz niezapomniany klimat tego kraju, którego nie spotkamy już chyba w żadnym innym Europejskim państwie. Pewnie myślicie, że do Albanii trzeba mieć motocykl typu  BMW GS. Nieprawda. Objechałem Albanię dookoła i jedynym odcinkiem na którym przydał by się motocykl enduro była droga ze Szkodry do promu na Jeziorze Komani (około 30 km), co nie znaczy, że choper nie dałby sobie rady. Poza tym odcinkiem możemy objechać całą Albanię niezłej jakości asfaltem. Oczywiście musimy zachować większą czujność. Droga może nas zaskoczyć. Spotkamy na niej nieoznaczone roboty drogowe tuż za ostrym zakrętem, nieoznakowane rondo, które nagle nie wiadomo skąd wyrasta nam przed oczami wprowadzając w chwilowe zakłopotanie, Albańczyka stojącego swoim Mercedesem za wzniesieniem na pasie ruchu bo spotkał znajomego i z nim rozmawia, jak również zwierzęta. Nie. Nie te dzikie. Te udomowione. Chociaż w sumie to nie mam pewności. Chodzi mi o krowy, owce, kozy, osły, konie i... świnie :). Musimy również uważać na innych kierowców ścinających zakręty lub plamy oleju na łuku drogi. Koniec o drogach.
Albania to również kuchnia. Kiedyś na jakimś forum przeczytałem o „typowo albańskim śniadaniu”. Tak. Śniadania podawane w hotelach są... z reguły monotonne, co nie znaczy niedobre. Ja osobiście po kilku dniach miałem dość jajek w postaci omletów, jajek sadzonych, w koszulkach itp. oraz polubiłem zielone oliwki.
Jak długo będziemy mogli podziwiać Albanię w jej obecnym klimacie? Oby jak najdłużej choć widać wpływ turystyki wymuszającej standardy europejskie. Lepiej to czy gorzej? Oceń to sam wybierając się na wyprawę do Albanii.

Chętnie odpowiemy na Twoje pytania

Jeżeli masz jakiekolwiek pytania zadzwoń do nas +48 606381740 lub napisz korzystając z formularza kontaktowego

img_6939.jpg
img_6919.jpg
img_7087.jpg

CookiesAccept mobile

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza Państwa zgodę. Czytaj więcej…

Zrozumiałem